Pierwsza część historii ...
Otaczający nas świat jest tak bardzo zróżnicowany.
Istnieją różne narodowości , języki, kolory skory.
Tak naprawdę każdy z nas jest inny...
A ja nie chce pisać kolejnej smutnej historii o tym jakie życie jest okrutne.
Za to postaram się pokazać wam nasz świat z innej strony.
Tak aby każdy w swym życiu mógł znaleźć pozytywy.
tak że ty tam przed telefonem , komputerem czy innym urządzeniem.
zrobić obrót o 180 stopni i pokaż na co cię stać.
Nie ważne co mówią , niech gada ją.
w końcu walczysz o swoja przyszłość nie o cudzą .
Młoda dziewczyna.-Mówią.
Nie da rady.-twierdzą .
Zbyt ambitna.-Gadają.
Na co jej to wszystko i tak pewnie stanie za kasą .-Rozmyślają.
A jednak ona się nie poddaje idzie dalej.
Nawet nie dopuszcza myśli o tym aby się poddać .
A ludzie gadają ,gadają a plotka nie ma końca .
Ona jednak idzie dalej.
-Czy jej się uda ? nie ma pojęcia ale wie ze będzie dalej próbować.
Po każdym upadku wstaje.
Idzie szkolnym korytarzem i widzi te same roześmiane spojrzenia.
Myśli ten rok będzie inny.
lepszy.
Każdy dzień przynosi kolejne skutki do smutku ale i do szczęścia.
Nie ważne co , jak , gdzie.
Ważne by znajdować pozytywne aspekty.
Po ciężkim dniu wraca do domu.
Ma nadzieje ze choć tu poczuje skrawek miłość ale nie.
Mama zmęczona po pracy robi obiad , sprząta i kładzie się spać nie ma czasu na jej problemy.
A tata ? ona nawet nie pamięta kiedy ostatnio rozmawiali.
Pokłócili się on był jednym z tych co nie wierzyli a ona tęskni.
Przyjaciele miaja ich ale zadnemu na tyle nie ufala by powiedzecco sie dzieje w jej zyciu i jak bardzo cierpi w szkle uchodziła za optymistke i rzeczywiście tak było gdyż we wszystkich złych rzeczach potrafiła znaleźć pozytywy.
Jednak znalazla cos co jej pomoglo bylato jej pasja to w niej odkryla pomoc.
Pisanie sprawialo ze czula sie szczesliwa i mogla wyrazac siebie kochala to.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz